"Szczęka" badająca chrupkość owoców, PAN

3/5

Fot. Piotr Michalski / Agencja Wyborcza.pl

Przyjemne chrupanie jabłka to oznaka dojrzałości i świeżości. Po takie owoce chętniej sięgają konsumenci.

Naukowcy z Instytutu Agrofizyki im. Bohdana Dobrzańskiego Polskiej Akademii Nauk w Lublinie w 2010 r. wynaleźli maszynę, która gryzie jabłka i sprawdza, czy są dojrzałe i chrupkie. Wynalazek może być używany przez sadowników i firmy zajmujące się przechowywaniem owoców.

Urządzenie wygląda jak nieduża skrzynka z ramieniem i podstawką, na której umieszcza się badany produkt. Owoc przebija trzpień, który symuluje proces gryzienia oraz odbioru bodźców dźwiękowych i mechanicznych przez ludzkie zmysły. Czujnik ocenia tzw. emisję akustyczną konsumowanego produktu. Inaczej mówiąc - zbiera informacje o dźwięku.

Do tej pory do podobnych badań producenci żywności wykorzystywali tzw. panele sensoryczne składające się z grupy ludzi smakujących dany produkt. Metoda naukowców z PAN jest tańsza. Opiera się na wynikach ocen dwóch specjalistycznych paneli sensorycznych sprawdzających 19 popularnych odmian jabłek. To pierwsze takie urządzenie w kraju.

Od czasu wynalezienia Kontaktowego Detektora Emisji Akustycznej (CAED), bo tak je nazwano, ukazało się na jego temat kilka publikacji w ważnych periodykach naukowych. Jego twórcy dopuścili maszynę do dodatkowych testów i uzyskali ochronę patentową. Wynalazek jednak nie doczekał się komercjalizacji.

Przyczyna jest prostsza niż mogłoby się to wydawać. - Owoc podczas testu musi być zniszczony. To stanowi główną barierę dla przedsiębiorców, którzy szukają metod niedestrukcyjnych, możliwych do stosowania na liniach produkcyjnych - wyjaśnia prof. Artur Zdunek z Instytutu Agrofizyki PAN.

Prace nad tą metodą okazały się jednak początkiem dla innych projektów. - Ówczesne badania doprowadziły nas do zainteresowania ścianami komórkowymi owoców i warzyw, które mają bezpośredni wpływ na jakość owoców, ale również są cennym źródłem polisacharydów. Związki te dla ludzkiego organizmu są źródłem błonnika pokarmowego, mogą być też wykorzystywane w przemyśle jako elementy różnych materiałów. Wytworzyliśmy oparty na nich komponent zagęszczający żywność o nazwie TexAp. Może zastąpić mniej zdrowe dodatki. Licencja na ten produkt już została udostępniona firmie, która zajmuje się jego komercjalizacją - dodaje prof. Zdunek.

Zespół badaczy PAN realizuje także projekt finansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, który ma doprowadzić do pozyskania nanocelulozy z odpadów owocowo-warzywnych. Metodę zgłoszono do Urzędu Patentowego RP. Nanoceluloza jest wykorzystywana m.in. w produkcji biodegradowalnych opakowań.

Wszystkie zdjęcia
  • Bakterie żywiące się metanem, KUL
  • Antygen malarii, UMCS
  • Inspektor, Politechnika Lubelska