Kryminalny Lublin. Atak na Wampira ze Stefankowic

Jacek Brzuszkiewicz
11.06.2017 06:00
Areszt przy ul. Kopernika

Areszt przy ul. Kopernika (Fot. Jędrzej Wojnar / Agencja)

14 października 1998 r. Henryk J. wyjmuje zza pazuchy siekierę i rzuca się z nią na Wampira ze Stefankowic. Ostrze trafia w plecy, ale powoduje tylko powierzchowną ranę. Kiedy J. chce zadać kolejny cios, zostaje obezwładniony przez policjantów eskortujących bandytę. 63-letni mężczyzna trafił do aresztu. Zajął celę nieopodal tej zajmowanej przez 22-letniego Mariusza S., zwanego Wampirem ze Stefankowic. Dwa lata wcześniej S. brutalnie zgwałcił i zamordował córkę Henryka J. Przeciwko umieszczeniu J. w areszcie protestowali mieszkańcy całej Zamojszczyzny. Poręczenie wystawił mu m.in. ówczesny wojewoda zamojski.

Wszystkie zdjęcia
  • Ogromna społeczna presja
  • Poczwórny morderca
  • Zmienił się nie do poznania
  • Samosąd
  • Wojewoda osobiście poręczył