Do zakończenia rozgrywek PGNiG Superligi pozostały dwie kolejki i jeśli lublinianki chcą zachować najmniejszą choćby nadzieję na wywalczenie złota, to muszą ten mecz wygrać. Porażka eliminuje drużynę trener Moniki Marzec z gry o mistrzowski tytuł, gdyż aktualnie ustępuje ona Zagłębiu Lubin o cztery punkty. Z kolei w ostatniej serii spotkań lublinianki zgrają przed własną publicznością ze Startem Elbląg. Natomiast drużynę z Dolnego Śląska czekają jeszcze potyczki z Młynami Stoisław w Koszalinie i KPR Gminy Kobierzyce u siebie. Tak więc szanse na zdobycie tytułu mistrzowskiego przez lublinianki istnieją, choć nie da się ukryć, że są one minimalne. To jest jednak sport i wszystko może się zdarzyć. W starciu z Piotrcovią gospodynie są zdecydowanymi faworytkami, gdyż w tym sezonie ograły ekipę z Piotrkowa Trybunalskiego trzykrotnie (26:18 24:22 i 33:18). Niemniej jednak drużyna trenera Krzysztofa Przybylskiego jest drużyną nieobliczalną, która dobre mecze przeplata słabszymi, ale na przykład potrafiła pokonać Zagłębie - i to w Lubinie.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.