Mieszkająca w Berlinie 18-letnia Dalma złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa dotyczącego dyskryminacji religijnej. To, co spotkało ją 21 czerwca w Lublinie, szczegółowo opisała niemieckiej policji. Podała nazwiska sześciu świadków,  pozostałych uczestników wycieczki, którzy jej towarzyszyli i widzieli całe zajście.

- Dalma szczegółowo opisała sam incydent, a także mężczyznę, który to zrobił. Twierdzi, że mogłaby go rozpoznać - mówi „Wyborczej” Magdalena Zagórski, tłumaczka grupy, która przyjechała z Niemcami do Polski. - W zgłoszeniu zrelacjonowała też wszystko, co wydarzyło się potem, czyli reakcję lubelskiej policji na prośbę o pomoc - dodaje tłumaczka.

Pozostało 82% tekstu
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.