Lublinianie zaprotestowali przeciw nienawiści i przemocy. - Mam nadzieję, że ta śmierć nas trochę obudzi z letargu - przemawiał wieczorem do zgromadzonych przed gmachem ratusza dominikanin o. Ludwik Wiśniewski. We wtorek, przy dźwiękach miejskiego hejnału, flaga miasta na balkonie ratusza zostanie opuszczona do połowy masztu.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W poniedziałek zmarł prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Został zaatakowany nożem podczas niedzielnego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W geście solidarności z Gdańskiem w poniedziałek Arena Lublin została podświetlona w kolorach flagi Gdańska.

Poniedziałkowa demonstracja mieszkańców Lublina przeciwko nienawiści i przemocy [ZDJĘCIA]

Na parterze ratusza została wystawiona księga kondolencyjna, do której może wpisać się każdy chętny. We wtorek w południe, przy dźwiękach hejnału Lublina, flaga miasta na balkonie ratusza zostanie opuszczona do połowy masztu. Po hejnale miejski trębacz zagra „Ciszę”.

„Nie sposób wyrazić ogromu bólu”

Jeszcze zanim dotarła wiadomość o tym, że życia prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza nie udało się lekarzom uratować, do solidarności z prezydentem Gdańska zachęcał prezydent Lublina Krzysztof Żuk.

„Cały czas myślę o Pawle i jego Bliskich. Trzymam kciuki za Niego i lekarzy, którzy się nim opiekują. Zachęcam mieszkańców Lublina do oddawania krwi. Niech to będzie nasz gest solidarności z Gdańskiem i prezydentem Adamowiczem. #PawełTrzymajSię” - napisał w poniedziałek na swoim facebookowym profilu.

Później, już w księdze kondolencyjnej, umieścił osobisty wpis: „Trudno wypełnić pustkę, która pozostaje po tak wybitnych Osobach. Nie sposób wyrazić ogromu bólu, jaki czujemy po takiej stracie. Odszedł wielki samorządowiec i dobry człowiek. Żegnaj, Przyjacielu, spoczywaj w pokoju”.

„Ta wielka fala nienawiści”

Gestem solidarności z prezydentem Gdańska miała być także zaplanowana na godz. 18 manifestacja pod lubelskim ratuszem pod hasłem „Przeciw nienawiści i przemocy”. Przyszło ponad pół tysiąca osób. Na schodach ratusza, pod zdjęciem Pawła Adamowicza, stawiali znicze.

- Trudno w tej sytuacji cokolwiek więcej powiedzieć jak to, że łączymy się z Gdańskiem. Nie zdarzyło się w historii, nie tylko samorządu, ale i polskiej demokracji, że ta wielka fala nienawiści, która się przebija wszędzie w sferze publicznej, wywołała tak straszne zdarzenia - powiedział do zgromadzonych prezydent Krzysztof Żuk.

„Mam nadzieję, że ta śmierć nas trochę obudzi”

Głos zabrał także dominikanin o. Ludwik Wiśniewski. - Pawła Adamowicza uważałem za swojego przyjaciela. On chyba uważał się po trochę za mojego ucznia - przyznał.

Przemawiając ze schodów ratusza, zaznaczył, że chce dać świadectwo, że „to był człowiek prawy, człowiek służby”.

- Ja z nim wiele przegadałem, zresztą we wszystkich ważniejszych momentach spotykaliśmy się, ażeby trochę przeanalizować to, co się dzieje w naszym kraju. To jest człowiek, który, tak mi się wydaje, rzetelnie oceniał sytuację w naszym kraju i miał odwagę powiedzieć, co myśli, co mu się podoba i co mu się nie podoba. To, co się stało, to jest coś strasznego - przemawiał duchowny.

I dalej: - Czara nienawiści rzeczywiście się przelała. W naszym kraju od jakiegoś czasu można wszystko powiedzieć o drugim człowieku. O najlepszym człowieku, o najbardziej zasłużonym człowieku, że jest zdrajcą, zabójcą. Mam nadzieję, że ta śmierć nas trochę obudzi z tego letargu, z tych przepaści, które pomiędzy ludźmi w tej chwili istnieją. Że ta śmierć może nas z tego wszystkiego trochę wyzwolić. Razem z różnymi ludźmi płaczę nad tym, co się stało - mówił o. Wiśniewski.

W imieniu wojewody lubelskiego Przemysława Czarnka, który na manifestacji nie mógł być obecny z powodu choroby, głos zabrał Tomasz Pitucha, radny PiS. - W takiej sytuacji, kiedy ktoś oddaje swojej życie na służbie, nikną wszystkie spory polityczne. Wszyscy powinniśmy być razem.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
spory polityczne nie musza niknac i nigdy nie znikna. sposob w jaki sie spieraja ludzie to trzeba przemyslec. nekrologi, szubienice, hasla na stadionach, marsze nienawisci, smierc wrogom ojczyzny, nagonki - przemyslcie to sobie wy ktorzy sie tym poslugujecie. stracilam nadzieje.
już oceniałe(a)ś
15
0
Pitucha, ty hipokryto, wstydź się.
już oceniałe(a)ś
6
0
Chciałabym, żeby PiS nie zabierał głosu na temat tej okrutnej śmierci, niech hipokryzja śpi.
już oceniałe(a)ś
0
0