Sylwester Tułajew to przedstawiciel młodej generacji wśród parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości. W 2015 roku po raz pierwszy został posłem. Kontrowersyjny radny, ministrant do "trzydziestki" z niemal pustym - poza politycznym - CV.

Wychował się na Czechowie. O rodzinie mówi niechętnie, tylko tyle, że ma dwie starsze siostry. Rodzice już nie żyją. Żonę Weronikę poznał w 2011 r., kiedy brał udział w charytatywnej imprezie "Taniec z VIP-ami".

Od małego był zaangażowany w życie kościelne. Od drugiej klasy podstawówki aż do trzydziestki był ministrantem. Służył do mszy w kościele pw. św. Andrzeja Boboli.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.