"Inspiruje mnie wszystko - zarówno najgłupsza rzecz, jaka wydarzy się na ulicy, jak i tematy już wypracowane" - mówi w jednej z rozmów Marcin Meller, autor wydanego na początku czerwca zbioru felietonów "Nietoperz i suszone cytryny". Dziennikarz spotka się z czytelnikami w poniedziałek w "Pięknej Pszczole" w CSK o godz. 19.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Marcin Meller jest felietonistą "Newsweeka". W przeszłości był reporterem tygodnika "Polityka", jeździł w rejony konfliktów zbrojnych w Górskim Karabachu, byłej Jugosławii i państwach Afryki. Prowadził pierwszy polski reality show "Agent". W latach 2003-2012 pełnił funkcję redaktora naczelnego polskiej edycji "Playboya". Na antenie TVN24 prowadzi program "Drugie Śniadanie Mistrzów", gdzie wraz z zaproszonymi gośćmi rozmawia o kulturze oraz komentuje obecną sytuacje społeczno-polityczną. Jest też współgospodarzem "Dzień Dobry TVN". Prywatnie miłośnik Gruzji, o której wraz z żoną Anną Dziewit-Meller napisał "Gaumardżos!". Kilka temu wydał też "Między wariatami - opowieści terenowo-przygodowe".

"Inspirują mnie też rzeczy bardzo złe"

W czerwcu na sklepowych półkach pojawiła się książka "Nietoperz i suszone cytryny". Jest to wybór najlepszych tekstów Marcina Mellera z lat 2016-2019. "A co my tu mamy? Przede wszystkim moje ulubione felietony o miłości, polityce i straconych szansach, o Mazurach i piłce nożnej. O dzieciach i ojcach, lizusach i romantykach, zachwytach i irytacjach, małych przyjemnościach oraz wielkich cierpieniach, o radości życia i niezgodzie na draństwo" - pisze dziennikarz we wstępie.

W jednej z rozmów Meller podkreślał, że przy pisaniu tekstów inspiruje go teoretycznie wszystko. "Zarówno najgłupsza rzecz, jaka wydarzy się na ulicy, greps zasłyszany od znajomych, jak i tematy już wypracowane. Niestety rzutuje to na moją percepcję dóbr kultury, ponieważ czytając jakąkolwiek książkę, zastanawiam się, czy nie dałoby się tego wykorzystać w tekście" - wspomina autor.

"Jestem beznadziejny"

Meller nie ukrywa też, że pisanie felietonów każdego tygodnia jest dla niego koszmarem. "Ania [żona dziennikarza - przyp. red.] wie najlepiej, jak ja rodzę te leciuchne jak wiosenne pyłki kawałeczki. Może co tydzień podziwiać mój zespół napięcia przedfelietonowego, rytualnie zaczynający się czwartkowo-wieczornym pytaniem wypowiedzianym spanikowanym głosem: »O czym mam napisać?«. Następnie deklaruję, że jestem beznadziejny, do niczego się nie nadaję i rzucam pisanie - a potem jest tylko gorzej" - wyjaśniał w jednej ze swoich książek.

Spotkanie z Marcinem Mellerem w poniedziałek 24 czerwca w "Pięknej Pszczole" w Centrum Spotkania Kultur o godz. 19. Poprowadzi je Tomasz Kowalewicz, dziennikarz "Gazety Wyborczej" w Lublinie. Wstęp wolny. W trakcie wieczoru będzie można kupić książkę i otrzymać autograf autora.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem