Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

- Sytuacja jest nieciekawa. W samym marcu w naszym hotelu zostało anulowanych już 30-40 procent rezerwacji. Odwołują je głównie duże grupy turystyczne. Przy rezygnacji jako powód najczęściej podają zagrożenie koronawirusem - tłumaczy Maciej Łobejko, dyrektor hotelu Arche przy ul. Zamojskiej. - Na rynku już widać obniżanie cen spowodowane mniejszym zainteresowaniem turystów. Tych strat się już nie odrobi - dodaje Łobejko.

Przyjęć weselnych nie odwołują

Wpływ epidemii na biznes odczuwają też właściciele hotelu Ibis Styles przy Al. Solidarności, gdzie coraz częściej anulowane są imprezy firmowe, konferencje i zbiorowe wycieczki. - Inaczej jest w przypadku indywidualnych imprez, takich jak wesela czy chrzciny. O nie jesteśmy spokojni - przekonuje Anna Nieoczym z działu marketingu TBV.

Biuro podróży Watra Travel, które organizuje m.in. wycieczki po Lublinie, nie ma obecnie żadnych zamówień. - Trudno powiedzieć, czy chodzi tylko o koronawirusa, bo luty i marzec to nie jest najatrakcyjniejszy sezon dla turystów. Ale wirus na pewno swoje robi - zaznacza pracownik firmy Zbigniew Makulec.

Mocnego spadku liczby turystów nie odczuwają lubelskie hostele. - Mimo epidemii mamy niezłe obłożenie. Może wynika to z faktu, że większość gości to osoby z Polski i z Ukrainy, a rezerwacje odwołują głównie turyści z Włoch - zastanawia się Natalia Witek, pracownica recepcji w Hostel Królewska.

O koronawirusie bez sensacji i paniki. Codzienny newsletter zawierający najważniejsze informacje oraz porady dotyczące profilaktyki i higieny

Kłopot z lotami do Izraela

O mniejszej liczbie turystów świadczą statystyki lubelskiego lotniska. Mimo że połączeń w lutym było o 17 procent więcej niż w podobnym okresie ubiegłego roku, port lotniczy odnotował spadek w liczbie obsłużonych pasażerów aż o osiem procent.

- Na naszym lotnisku sytuacja wywołana koronawirusem przekłada się przede wszystkim na zmniejszenie liczby pasażerów do Izraela, ze względu na wprowadzone tam procedury bezpieczeństwa oraz na mniejszą mobilność pasażerów podróżujących służbowo - wyjaśnia Piotr Jankowski, rzecznik prasowy Portu Lotniczego Lublin i podaje przykład z piątku. Wówczas do Izraela miała lecieć wycieczka lubelskich uczniów. Wyjazd odwołano, bo do Betlejem, gdzie mieli nocować, przestano wpuszczać turystów.

- Trzeba podkreślić, że nasz Port Lotniczy jest częścią europejskiego rynku i będziemy odczuwać to, co dzieje się na całym kontynencie. To są czynniki zewnętrzne, na które nie mamy wpływu. Od początku epidemii obserwujemy w Europie spadek liczby podróży. Na niektórych lotniskach nawet o 60 proc. Niektóre lotniska straciły całkowicie ruch - dodaje rzecznik lotniska.

Jeśli chodzi o transport lotniczy, Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych przewiduje recesję w skali świata - 0,8 proc. zamiast szacowanego 4,6 proc. średniego wzrostu.

Z powodu rozprzestrzeniania się wirusa cierpią także przewoźnicy lądowi. W poniedziałek zarząd spółki Sindbad odpowiedzialnej za przewozy międzynarodowe, podjął decyzję o czasowym zawieszeniu realizacji połączeń autokarowych do i z Włoch. Ma to związek z komunikatem Głównego Inspektoratu Sanitarnego oraz Ministerstwa Spraw Zagranicznych dotyczącym zagrożenia epidemiologicznego. Zakupione wcześniej bilety można zwrócić lub wykorzystać w późniejszym terminie.

Muzea otwarte dla turystów

Mimo mniejszej liczby osób podróżujących do Lublina, do Lubelskiego Ośrodka Informacji Turystycznej i Kulturalnej wciąż przychodzi wielu obcokrajowców. W mieście mogą korzystać z pełnej oferty muzeów i miejsc kultury. Duża część turystów jest zainteresowanych zwiedzaniem Państwowego Muzeum na Majdanku, które póki co nie poszło w ślady Muzeum Auschwitz i nie ograniczyło liczby zwiedzających.

- Apelujemy jednak o rozważenie przesunięcia terminów wizyt w związku ze wzrastającą liczbą zachorowań. Osoby, które mimo to zdecydują się odwiedzić muzeum, proszone są o płatność kartą i stosowanie się do zaleceń Głównego Inspektoratu Sanitarnego dotyczących higieny i przeciwdziałaniu zakażeniom - wyjaśnia Katarzyna Boraca odpowiedzialna za promocję i komunikację w Państwowym Muzeum na Majdanku.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.