Znane są już wyniki badań całej 11-osobowej grupy młodych piłkarzy, którzy pod koniec lutego przebywali w Mediolanie. Jeden z nich od kilku dni przebywa z rodziną w szpitalu z potwierdzonym zakażeniem koronawirusem. Pozostali nie są nosicielami wirusa
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pierwszym pacjentem ze zdiagnozowanym zakażeniem koronwirusem w województwie lubelskim był 53-letni mężczyzna z Niedrzwicy Dużej. W ciężkim stanie trafił do szpitala w Bełżycach. Obecnie przebywa w Klinice Chorób Zakaźnych SPSK 1 w Lublinie. Niedługo później badania wykazały, że koronawirusa ma cała pięcioosobowa rodzina z Niedrzwicy Dużej. To żona 53-latka oraz troje jego dzieci - dwóch synów i córka. Cała czwórka jest w dobrym stanie.

Dotarliśmy do 23-letniego syna ciężko chorego mężczyzny. Okazało się, że pod koniec lutego było on razem z 10 kolegami na wyjeździe w Mediolanie. To nagroda za zwycięstwo w amatorskich rozgrywkach piłkarskich. Gdy przybyli na miejsce, koronawirus rozprzestrzeniał się po północnych Włoszech. Mecz Interu Mediolan, który mieli obejrzeć piłkarze, odwołano.

23-letni Paweł podejrzewał, że to on mógł być nosicielem koronawirusa, którym zakaziła się cała rodzina. Drugą możliwością był kontakt ojca z osobami z Włoch w ramach prowadzonej przez niego działalności gospodarczej.

Koronawirus. Młodzi piłkarze nie mają koronawirusa

Młodzi piłkarze po powrocie zgłosili się do sanepidu i zostali objęci nadzorem epidemiologicznym. Gdy okazało się, że u Pawła wyniki badań potwierdziły zakażenie koronawirusem, prosili o to, aby ich także przebadać. Sanepid zapewniał, że tak się stanie. Jednak trwało to bardzo długo.

Udało nam się skontaktować z mężczyznami. Badania pozostałych 10 osób, które były w Mediolanie, dały negatywny wyniki. To oznacza, że żaden z nich nie jest zakażony koronawirusem. - Szczerze mówiąc, wszyscy odetchnęliśmy z ulgą. Po powrocie każdy z nas miał kontakt z osobami ze swojego otoczenia i przez cały czas po potwierdzeniu zakażenia u Pawła żyliśmy w strachu, czy nie przekazaliśmy wirusa dalej. Na szczęście okazało się, że wcale go nie przywieźliśmy - mówi jeden z mężczyzn, który był na wyjeździe. Jego słowa potwierdzają także komunikaty rzeczniczki wojewody lubelskiego. Ostatni z nich mówił o zakażonym w wieku 25-35 lat z powiatu tomaszowskiego, który wrócił z kraju z wysoką transmisją koronawirusa.

To oznacza, że z bardzo dużym prawdopodobieństwem to kontakt 53-latka z osobami z Włoch spowodował jego zakażenie. Obecnie mężczyzna nadal jest w poważnym stanie. Oddycha z pomocą respiratora.

Koronawirus. Rośnie liczba zakażonych w województwie lubelskim

Do tej pory w województwie lubelskim potwierdzono 16 przypadków zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2. Jedna osoba zmarła. Ostatnie dane mówią o tym, że 35 osób jest hospitalizowanych z podejrzeniem zakażenia koronawirusem, 503 osoby są poddane kwarantannie, a 3743 są objęte nadzorem epidemiologicznym.

Koronawirus w Polsce

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Nie wiem, nie znam się, ale stawiam zatem pytania. Jak długo po powrocie zrobiono im te testy i - czy nie mogło się okazać, ze np, 14-15 dni od powrotu (chyba było to 24 lutego) ich silne organizmy zwalczyły tego wirusa? Poza tym jaki jest dowód, że ojciec pana Pawła miał miał kontakt z kimś chorym w Szczecinie? Jeżeli tak, to właściwe służby powinny przeprowadzić wywiady i ustalić te osoby! Według informacji GW "Pan Paweł" w poniedziałek wrócił z Włoch (miał mieć lekki kaszel bez gorączki, tata pojechał do Szczecina we wtorek, w środę miał już poważne objawy i poszedł do lekarza (mam nadzieję, że lekarz i jego pacjenci mają kwarantannę). CZY KTOŚ - Lekarz Specjalista może jasno powiedzieć w którym dniu od zarażenia statystyczny pacjent zaraża? Czy od samego momentu zarażenia, czy 1-2 godziny albo, 1-2 dni później?
już oceniałe(a)ś
2
0
W czasie epidemii powinna istnieć szczególna odpowiedzialność dziennikarzy za informacje o wirusie. Fakty i oceny dziennikarzy powinny być poparte rzetelnymi konsultacjami wybitnych specjalistów (np. Prof. Gut). CO to znaczy "z bardzo dużym prawdopodobieństwem"? Jak dużym 30 % czy 70 %? Dla mnie poniżej 30 % jest duże prawdopodobieństwo !
już oceniałe(a)ś
1
0