Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zainicjowane w Lublinie i Warszawie polsko-ukraińskie spotkania podjęli harcerki i harcerze oraz płastunki i płastuni. W tym roku spotkania odbędą się w kilkudziesięciu miejscach w całej Polsce. Jak podkreślają organizatorzy, główną ideą "Płomienia Braterstwa" nie jest położenie zniczy, tylko budowanie relacji.

Tegoroczna akcja połączona jest z obchodami 30. rocznicy Niepodległości Ukrainy.

- Zapalając znicze na grobach żołnierzy ukraińskich, przypominamy ważną kartę polsko-ukraińskiego braterstwa broni. Na lubelskim cmentarzu pochowani są żołnierze armii Ukraińskiej Republiki Ludowej atamana Semena Petlury, którzy w 1920 r. wspólnie z wojskiem polskim walczyli „za wolność waszą i naszą" w wojnie 1920 r. Po wojnie wielu żołnierzy ukraińskich osiedliło się w Lublinie - mówi Krzysztof Stanowski, jeden z inicjatorów wydarzenia.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.