- Zdzisław Beksiński przyciąga tłumy, ale trudno się dziwić - to niezwykle ciekawa i kontrowersyjna osobowość, szczególnie w środowisku krytyków sztuki - mówi Kamila Leśniak, kuratorka wystawy "Bezpośrednie mówienie snu". Obrazy, grafiki i rysunki artysty tylko pierwszego dnia ekspozycji obejrzało ponad tysiąc osób. Podobnie może być w piątek, kiedy w muzeum pojawią się jego fotografie.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.