Przechodzę tamtędy kilka razy w tygodniu, a że wygląda to tak samo od bardzo dawna, już się przyzwyczaiłam do tego widoku: kilka wielkich okien przysłoniętych nieaktualnymi od dawna planami przebudowy ulic, a za nimi - nic. Pustka.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.