Ogromne słupy dymu widoczne z odległości kilkunastu kilometrów i smród nie do wytrzymania. To efekt pożaru składowiska opon w Rykach, który wydarzył się pod koniec ubiegłego tygodnia. Policja szuka sprawców.
Około tysiąca ton używanych opon spłonęło w nocy na obrzeżach Ryk. Z ogniem walczyło 20 zastępów strażaków, czyli około 80 zawodowców i ochotników. Płomienie pojawiły się prawdopodobnie w wyniku podpalenia.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.