Święto dla miłośników motoryzacji. W Lublinie po raz 30. odbył się Rajd Pojazdów Zabytkowych. Lublinianie mogli zobaczyć łącznie ponad 70 aut z całej Polski i z zagranicy. Najstarszym samochodem był Mc Laughlin M45 z 1919 roku. Nieco młodszy był Ford A Roadster Deluxe z 1931 czy Oldsmobile F-32 z 1932 roku. Te i inne zabytki w sobotę przed południem wyruszyły w 50-kilometrową trasę wzdłuż Doliny Ciemięgi. Auta przejechały przez Snopków, Jakubowice, Ciecierzyn czy Rudnik. Kolejnym etapem ich trasy był teren Browaru Perła przy ul. Bernardyńskiej, gdzie lublinianie mogli przez dwie godziny oglądać zabytkowe pojazdy i wysłuchać historii z nimi związanych. Potem właściciele starych aut ruszyli w kierunku Zamku Lubelskiego, gdzie odbyła się najciekawsza część rajdu, czyli konkurs elegancji. - Tych aut nie widzi się na co dzień. U nas można sobie zrobić przy nich zdjęcia, a do niektórych nawet wsiąść. Myślę, że to właśnie ich piękno i wyjątkowość nadaje charakter temu wydarzeniu - mówił ,,Wyborczej' Andrzej Stachurski, prezes lubelskiego automobil klubu. Stachurski.
Wszystkie komentarze