Nowa publiczna toaleta będzie jednym z nowych elementów na placu Litewskim. Powstaje w miejscu poprzedniego szaletu w pobliżu przystanku autobusowego na ul. 3 Maja. Według zapewnień projektanta i urzędników miała być ona dyskretnym elementem placu, schowanym pod ziemią. Tymczasem późną jesienią zza ogrodzenia przechodnie mogli zobaczyć sporej wielkości konstrukcję. To właśnie nowa toaleta. Wśród mieszkańców budzi ona spore kontrowersje. Jacek Ciepliński, którego pracownia zaprojektowała nowy plac Litewski wyjaśniał 'Wyborczej', że toaleta będzie schowana pod ziemią. Część naziemna to tylko wejście na schody oraz miejsce na szyb windy dla osób niepełnosprawnych. Architekt zdecydował się także ulokować tu zaplecze techniczne obsługujące nie tylko wc, ale również urządzenia potrzebne m.in. do iluminacji placu. - Ściany będą zamaskowane siatką, na której będzie rosło pnącze - dodał. Jednak okazuje się, że zanim pnącza przykryją konstrukcję to zyska ona kolorową elewację. Właśnie trwa jej montaż. Ściany toalety są przykrywane szarymi i zielonymi panelami. - Na nich pojawią się jeszcze stalowe linki na których zostaną umieszczone pnącza roślin - mówi Marzena Szczepańska, zastępca dyrektora wydziału inwestycji i remontów UM. Przypomnijmy, że podziemna część toalety pomieści dziewięć kabin w toalecie damskiej oraz sześć kabin i osiem pisuarów w toalecie męskiej. Będzie też osobne wc dla osób niepełnosprawnych a także dla rodziców z małymi dziećmi, wyposażone dodatkowo w przewijak. Całość, łącznie z częścią naziemną liczy 155 m kw.
Wszystkie komentarze