To to redaktorów:
Czego będzie można spróbować: np. makreli pieczonej saute, antrykota czy smażonego kalafiora? (podpowiedź: sprawdzamy w sjp, co to jest to "czy" i jak się tego używa).
Z kotem też macie problem:
Maćkowi Kotowi udało się dzisiaj skoczyć aż za punkt konstrukcyjny. Ale: kotu prezesa nie udało się zeskoczyć ze stołu. Ten sam przypadek (celownik), a jednak inaczej. Pojedźcie do Biłgoraju i tam spróbujcie antrykota!
Prośba do kierownictwa pubu:
Może z okazji jakiegoś meczu włoskiej, greckiej, portugalskiej albo hiszpańskiej drużyny (dyscyplina sportu dowolna) odważycie się zaserwować ośmiorniczki, żeby można było spróbować przyrządzonego z nich ekskluzywnego dania? Przecież w wersji z rukolą i pomidorami nie będzie kosztować więcej niż pieczony kalafior, a byłaby okazja poznać wykwintność głowonoga?
Wszystkie komentarze