W niedzielę w Lublinie obchodzona była 38. rocznicy Lubelskiego Lipca. 8 lipca 1980 r. o godz. 8.20 strajk rozpoczęli pracownicy wydziału W-320 WSK Świdnik. Przyczyną była drastyczna podwyżka cen żywności w zakładowym bufecie. Obiad (a właściwie "wkładka mięsna", w tym dniu kotlet schabowy) podrożał o ponad 80 procent - z 10 zł 20 gr na 18 zł 10 gr.
Cztery godziny później strajkowała już cała załoga WSK. Do strajku przystępowały kolejne zakłady pracy. 10 lipca rozpoczął się strajk w Lubelskich Zakładach Naprawy Samochodów, a 15 lipca strajk w Lokomotywowni PKP w Lublinie. Akcja protestacyjna na Lubelszczyźnie trwała do 25 lipca. Wzięło w niej udział ponad 150 zakładów, a w nich 40-50 tys. osób.
Strajkujący otrzymali postulowane podwyżki. Ale Lubelski Lipiec '80 miał też ogromny wpływ na wydarzenia sierpniowe na Wybrzeżu. Dał początek powstaniu NSZZ Solidarność. Po strajkach w Lublinie, Lech Wałęsa powiedział do dominikanina ojca Ludwika Wiśniewskiego, duszpasterza środowisk akademickich: "Jak oni to zrobili? Jak oni to zrobili, że im to się tak udało?".
38. rocznica Lubelskiego Lipca obchodzona była w Lublinie w dwóch miejscach. Świętowanie przez NSZZ "Solidarność" rozpoczęło się mszą w lubelskiej archikatedrze po czym uczestnicy przeszli na teren byłej Lokomotywowni Lublin. Komitet Obrony Demokracji o Lubelskim Lipcu przypominał pod Krzyżem Wdzięczności przy Drodze Męczenników Majdanka. Pomnik upamiętnia pierwszy strajk w Lubelskich Zakładach Naprawy Samochodów. md
Wszystkie komentarze