A podcieniami wreszcie można bezpiecznie przejść
Nieporównywalnie lepiej prezentują się też zamojskie podcienia. O ile dawniej strach było przez nie przejść (bo albo człowiek się potknie i wybije zęby, albo coś na głowę spadnie albo z sąsiedniej bramy wyjdą podpici, agresywni dżentelmeni, z którymi nie chcielibyśmy wdawać się w dyskusje).
Jednym słowem Zamość przez te ponad 30 lat zmienił się nie do poznania i chwała włodarzom, że nie marnują środków, jakie daje Unia. Ogromna większość zabytkowych obiektów prezentuje się cudownie.
Wszystkie komentarze