Premiera "Księgi dżungli"
- Punktem wyjścia do "Księgi dżungli" jest dzisiejsza Polska. Ciekawi nas, gdzie przebiega linia pomiędzy naszą narodową gościnnością, a strachem przed obcym. O tych obawach trzeba rozmawiać i próbować je oswoić - mówi Jakub Roszkowski, reżyser nowego przedstawienia w Teatrze Andersena. Premiera w niedzielę.
Reżyser lubelskiego spektaklu skupił się na trzech głównych rozdziałach: "Bracia Mowgliego", "Polowanie węża Kaa" i "Tygrys! Tygrys!", które opowiadają o chłopcu, który wychował się wśród zwierząt i po latach próbował wrócić do świata ludzi.
- Sztukę postanowiłem zaadresować do trochę starszych dzieci, by dotknąć problemów mocno zaakcentowanych w książce, ale niestety często w teatrach pomijanych. A przecież ta opowieść mocno wywodzi się z życia Kiplinga, czyli chłopaka, który wychował się w skolonizowanych przez Anglików Indiach. Było to spotkanie obcego z mieszkańcami danego miejsca, czyli w pewnym sensie uchodźcy, który trafia do zupełnie innego środowiska - tłumaczy Roszkowski.
Premiera w sobotę w Teatrze Andersena o godz. 17.
Bilety w cenie 35 zł.
Wszystkie komentarze