W tytule dzisiejszego felietonu posłużyłem się utworem "Kultu". Wiosna, przyroda budzi się do życia, ptaki śpiewają, wychodzące koty coraz później wracają do domów. Na drogi ruszyli rowerzyści i motocykliści. Pomimo wojen, trudności politycznych, gospodarka funkcjonuje a świat się rozwija.
Z analiz lubelskiego ratusza wynika, że w ciągu ostatnich pięciu lat liczba mieszkańców zmalała aż w 20 z 27 dzielnic. Specjaliści zwracają jednak uwagę, że na statystyki należ patrzeć szerzej, bo choć ludzie wybierają życie poza miastem, to wciąż w nim funkcjonują.
W Lublinie utrzymują się negatywne zjawiska demograficzne. Spada liczba zameldowanych na pobyt stały i czasowy. Więcej ludzi umiera niż się rodzi. Jeśli taki trend się utrzyma w tym roku, ostatni raz będziemy wybierali 31 miejskich radnych.
Coraz mniej urodzeń, coraz więcej zgonów. Według polityków PO rząd PiS swoimi działaniami przyczynia się do katastrofy demograficznej. - Chcemy doprowadzić do sytuacji, żeby kobiety chciały rodzić dzieci i się nie bały - mówi posłanka Marta Wcisło.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.