- Nie planowaliśmy wejścia na sesję rady miasta. Ale poprzednim razem chyba było za cicho i nikt nas nie zauważył - mówi Monika Grzegorczyk z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Protestujący rozmawiali w ratuszu m.in. z prezydentem i sekretarzem miasta.
Chcemy pracować za godziwą płacę, ale nasze postulaty spotykają się ze ścianą. Dlatego tutaj dziś protestujemy - mówił podczas demonstracji pod ratuszem Grzegorz Orłowski, szef Związku Zawodowego Pracowników Pomocy Społecznej w Lublinie.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.