43 lata temu, w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku, na terenie Polski wprowadzono stan wojenny. Z tej okazji na ulicach Lublina, od wczesnych godzin porannych można było spotkać patrole ZOMO. Zaskoczeni pasażerowie komunikacji miejskiej wysiadając z autobusów, wchodzili wprost na grzejących się przy koksownikach funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej. Chętni mogli zrobić sobie selfie, lub doswiadczyć zatrzymania przez milicjantów.
Strach pomyśleć, jak mogły wyglądać następne lata, gdyby ówcześni działacze "Solidarności" dali się przestraszyć i zatrzymać. I gdyby nie umieli natychmiast ogarnąć tego, co według rządzących miało się rozsypać.
"Taksówkarz - cichy bohater Grudnia" - to film Grzegorza Linkowskiego, który można będzie obejrzeć w Chatce Żaka 13 grudnia, w 40. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego.
W 38. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego na ulice Lublina znów wyszły oddziały ZOMO. To tylko inscenizacja.
Ekstrema, KOR, KPN, RWE i manipulujący nimi z odległej Ameryki Ronald Reagan - ten przerażający obraz osaczonej przez wrogów Polski wyłania się z propagandy stanu wojennego. Dziś na szczęście możemy sobie ją przypomnieć z przymrużeniem oka. Plakaty i ulotki pochodzą z wystawy, którą kilka lat temu zorganizował Dom Kultury Ruta w Lublinie.
Powstał dziennikarski materiał "w obronie niezależności sądów". Reporter Radia Lublin pyta, dlaczego w gabinecie sędziego wisi portret Lecha Wałęsy?
13 grudnia w centrum Lublina zwolennicy KOD protestowali w obronie praw obywatelskich, a związkowiec "S" próbował ich zagłuszyć, puszczając przez głośniki przemówienie Jaruzelskiego. Policja chce, żeby został za to ukarany.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.