Podczas niedzielnych dożynek wojewódzkich w podlubelskim Radawcu pojawiła się cała wierchuszka PiS. Politycy przekonywali, że dla rolników zrobili dużo, przepraszali za potknięcia i prosili o głosy w nadchodzących wyborach. O tym, co niewygodne, nie wspominali
Najbliższe wybory to śmiertelnie poważna sprawa. Albo ocalimy demokratyczną i europejską Polskę, albo pozwolimy na to, by pochłonął ją już w całości monopartyjny, antyeuropejski, autorytarny system, budowany przez PiS przez ostatnie osiem lat.
Przemysław Czarnek otworzy listę do Sejmu w okręgu lubelskim, a w chełmskim jedynkę dostanie zaufany człowiek twórcy SKOK-ów Grzegorza Biereckiego. Znamy też nazwiska wszystkich kandydatów PiS do Senatu. Jedno z nich zaskakuje.
Teatr Muzyczny posługuje się już nazwą Opera Lubelska i ogłasza, że pierwszym dziełem wystawionym w nowej instytucji będzie "Tosca" Giacoma Pucciniego. Nieoficjalnie mówi się, że premiera będzie połączona z odsłonięciem pomnika Lecha Kaczyńskiego.
Zaraz po wyborach likwidujemy Narodowe Centrum Nauki oraz Narodowe Centrum Badań i Rozwoju - zapowiedział minister edukacji Przemysław Czarnek. W zamian ma powstać jeden system grantowy pod czujnym okiem jego resortu.
- Jesteśmy regionem przyfrontowym i chcemy mieć poczucie bezpieczeństwa. A rząd PiS absolutnie tego nam nie daje. O swoje porażki, niekompetencję oraz zaniedbania oskarża opozycję, która krajem rządziła osiem lat temu - podsumowuje politykę obronną PiS poseł Michał Krawczyk z PO.
- To formacja antydemokratyczna. Mówię o PO. My tu w Europie jesteśmy ostatnim ośrodkiem wolności, wyspą wolności i demokracji - mówił w Chełmie podczas pikniku PiS "Z miłości do Polski" prezes partii Jarosław Kaczyński.
Politycy PiS podczas konferencji prasowych opowiadają o radykalnej zmianie podejścia do polityki obronności kraju. Zarzucają koalicji PO-PSL likwidację jednostki wojskowej w Lublinie. Sięgnęliśmy do przeszłości. Jednostkę wojskowa w Lublinie zlikwidował PiS, mimo protestów Platformy Obywatelskiej.
Coraz mniej urodzeń, coraz więcej zgonów. Według polityków PO rząd PiS swoimi działaniami przyczynia się do katastrofy demograficznej. - Chcemy doprowadzić do sytuacji, żeby kobiety chciały rodzić dzieci i się nie bały - mówi posłanka Marta Wcisło.
35-letni Michał Kramek (Prawo i Sprawiedliwość), członek zarządu powiatu opolskiego na Lubelszczyźnie, w ataku furii pobił pana Krzysztofa metalową rurą od odkurzacza. - Z zazdrości, bo otrzymałem wyższe od niego dotacje rządowe - opowiada ofiara polityka. Pan Krzysztof nagrał atak polityka PiS.
Zapisała się do PiS, ale w partii zderzyła się z betonem. Potem została burmistrzem, wygrywając z kandydatką partii Kaczyńskiego. Polska usłyszała o niej podczas płomiennego przemówienia na marszu 4 czerwca.
Prezydent Zamościa Andrzej Wnuk chcąc skompromitować opozycyjnego radnego składał w sądzie fałszywe zeznania i fabrykował dowody. Tak twierdzi prokuratura, która przesłała do sądu przeciwko Wnukowi akt oskarżenia.
Rząd wskazał firmy, które na Lubelszczyźnie mają się zająć interwencyjnym skupem malin, bo ich cena rok do roku spadła cztery razy. Jest wśród nich OwocMix, spółka Roberta Gogółki spod Opola Lubelskiego, ściśle związana z Prawem i Sprawiedliwością.
Przed rokiem kilogram malin kosztował w skupie 20 zł. Dziś płacą pięć złotych. Od tego trzeba odjąć dwa złote za zbiór. Po prostu rzeźnia - denerwuje się Łukasz Cielma, właściciel plantacji spod Kraśnika na Lubelszczyźnie. A polityk PSL tłumaczy, dlaczego PiS-owi taki kryzys jest na rękę.
No i stało się, pomnik Lecha Kaczyńskiego stanie. I to dzięki sześciu radnym z klubu prezydenta Krzysztofa Żuka. Wyborcy Platformy nie mogą tego zrozumieć. I ja się im nie dziwię.
Rolnicy z Oszukanej Wsi, którzy na targach w Kielcach w połowie marca wygwizdali ministra rolnictwa Henryka Kowalczyka i doprowadzili do jego dymisji, jeden po drugim otrzymują wezwania na policję.
Władze Zamościa zamówiły wiatę przystankową za ponad 400 tys. zł. W sieci zawrzało. - Za to można kupić mieszkanie lub wybudować mały dom - irytują się radni opozycji. A wiceprezydent tłumaczy, że miasto wcale tak dużo nie wyda.
Starosta łęczyński, wpływowy działacz Prawa i Sprawiedliwości, pozwał Kamila Kuliga, dziennikarza "Wspólnoty Łęczyńskiej", o naruszenie dóbr osobistych. Domagał się 10 tys. zł i sprostowania na całą pierwszą stronę tygodnika. Sąd uznał prawomocnie, że osoba publiczna musi się liczyć z krytyką, i sprawę oddalił.
Zanim Piotr Olszówka został prawomocnie skazany, ściganie go przeciągał szef prokuratury okręgowej w Zamościu Jerzy Ziarkiewicz. A gdy były poseł PiS stracił miejsce w Sejmie i trafił do jednej z fundacji, dostała ona 200 tys. zł wsparcia od resortu edukacji i nauki Przemysława Czarnka.
Prezydent Zamościa z PiS-u tworzył fałszywe dowody, by skompromitować opozycyjnego radnego. Taki zarzut usłyszał Andrzej Wnuk w prokuraturze. To efekt trwającego od trzech i pół roku śledztwa.
Kury miały się przestać nieść, a krowy nie dawać mleka. W gminie Żółkiewka na Lubelszczyźnie, mimo gróźb polityków PiS, ludzie nie przestraszyli się wiatraków produkujących energię. Zrazili się za to do PiS.
Część skweru przed Centrum Spotkania Kultur została ogrodzona. Niebawem stanie tam pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Być może inicjatorzy będą chcieli odsłonić monument już w czerwcu.
Tomasz Pitucha, bliski współpracownik Przemysława Czarnka i miejski radny PiS, został dyrektorem Wojewódzkiego Urzędu Pracy. Na stanowisku zastąpił innego działacza PiS Andrzeja Pruszkowskiego, którego marszałek zwolnił dyscyplinarnie.
Wiceprzewodniczący Rady Miasta Dęblina z PiS prowadził auto, mając trzy promile alkoholu. Był tak pijany, że kiedy policjanci otworzyli drzwi jego samochodu, wypadł na chodnik. - Jestem niewinny - utrzymuje radny PiS.
"Polska jest jedna - inwestycje lokalne" - to nowe hasło, z którym politycy PiS ruszają w Polskę, aby chwalić się dokonaniami partii. W Janowie Lubelskim przywitał ich transparent z innym hasłem: "PiS = drożyzna".
"Polska jest jedna - inwestycje lokalne" - to nowe hasło, z którym politycy PiS ruszają w Polskę, aby chwalić się dokonaniami partii Kaczyńskiego. Zaczynają od Janowa Lubelskiego. - Jest problem, bo tutaj PiS naprawdę nie ma się czym chwalić - tłumaczy lokalny dziennikarz Zbigniew Nita.
- Mam w ręku prawomocne decyzje sądu. Ja tylko dbam o interesy swojej firmy - tłumaczy przedsiębiorca Robert Kycko. - Popsute interesy dewelopera nas zupełnie nie interesują. Nie pękniemy - odpowiada Sławomir Ćwik, jeden z radnych, którzy otrzymali pozew.
Gdy Jarosław Kaczyński mówił o wprowadzeniu zakazu wwozu zboża z Ukrainy do Polski, kolejne pociągi nim wypełnione przekraczały granicę. Widzący to rolnicy nie mogli powstrzymać emocji. Dostało się policjantom pilnującym torów.
Do jednego z pól wydobywczych kopalni Bogdanka zaczęła się gwałtownie wdzierać woda. Górnicy musieli uciekać w popłochu. Mimo tego władze Bogdanki zapewniają, że sytuacja jest pod kontrolą, a plan wydobycia niezagrożony. - To kłamstwo - mówią nam górnicy.
Stanisław C. został skazany na rok w zawieszeniu na dwa lata. Na jego następcę premier Mateusz Morawiecki wskazał skompromitowanego radcę prawnego, któremu udowodniono podżeganie do składania fałszywych oświadczeń.
Od dłuższego czasu zastanawiałam się, czy to napisać. Przekonało mnie wtorkowe wystąpienie ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka.
Kościół zapisać do PiS, a Platformę do wandali, którzy oblali pomnik papieża farbą - oto prosta strategia wyborcza partii Kaczyńskiego.
Noszę obrączkę na palcu, która jest dziesiątkiem różańca. Nie akceptuję aborcji i małżeństw jednopłciowych - mówi Jadwiga Mach, radna z klubu prezydenta Krzysztofa Żuka (PO). Wspólnie z PiS-em głosowała za uchwałą w obronie Jana Pawła II.
Budowa ponad 400 mieszkań w ramach sztandarowego programu PiS powinna trwać w Lublinie od wakacji ubiegłego roku. Do dziś nie wbito nawet pierwszej łopaty. I nie wiadomo, kiedy to się stanie.
Miałam nadzieję - niewielką, ale przecież miałam - że lubelscy radni z klubu prezydenta Krzysztofa Żuka(PO) nie ulegną religijno-patriotycznej panice moralnej podsycanej przez PiS. Pomyliłam się.
Nagrywanie z ukrycia, fabrykowanie dowodów, wprowadzanie sądu w błąd - to tylko część brudnych chwytów, jakimi się posłużył prezydent Andrzej Wnuk w walce z radnym Markiem Kudelą. Oprócz niego czarnym charakterem tej opowieści jest prokuratura Ziobry.
Walka o papieża to dla PiS-u "polityczne złoto". Skonsoliduje wyborców zmanipulowanych przekazem partyjnych mediów, pomoże przykryć własne grzechy. Ale czy jest powód, żeby lubelscy radni, zwłaszcza ci spoza PiS-u, w tym uczestniczyli?
Tam gdzie się pojawi, wywołuje konflikty. Rządzi autorytarnie. Anestezjolodzy nie wytrzymali i odeszli ze szpitala. Operacje stanęły. Ale Konrad Sawicki, wojewódzki radny PiS i zaufany człowiek Przemysława Czarnka, tym się nie przejął. Nadal prowadzi lubelski szpital na skraj przepaści.
Przez pięć lat małżeństwa zaliczyli kilka stancji. Do tego kredyty, chwilówki, spirala długów, utrata pracy. Byli bliscy załamania. Aż w telewizji pojawił się on - Artur Soboń.
Od poniedziałku wjazd do stadniny koni w Janowie Podlaskim blokuje 82 jej pracowników. Protestują przeciwko powołaniu Hanny Sztuki na stanowisko prezesa. I grożą, że jeśli decyzja nie będzie cofnięta, to masowo zaczną składać wypowiedzenia.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.